.Między lwem i bykiemMatthias Stom"Ewangeliści
Marek i Łukasz".
Obecność lwa i byka na obrazie przedstawiającym ewangelistów nie jest zaskoczeniem dla osób znających symbolikę sztuki chrześcijańskiej. Już w Apokalipsie św. Jana cztery uskrzydlone postacie: człowiek, lew, byk i orzeł są czterema strażnikami Bożego tronu i jednocześnie symbolizują czterech ewangelistów. Człowiek (Ewangelia św. Mateusza) oznacza to, że Chrystus stał się człowiekiem, byk (Ewangelia św. Łukasza) - to, że został złożony w ofierze, lew (Ewangelia św. Marka) - symbolizuje zmartwychwstanie, a orzeł (Ewangelia św. Jana) - wniebowstąpienie. Z czasem w sztuce coraz częściej lew św. Marka i byk św. Łukasza były przedstawiane już bez skrzydeł, przypominając zwykłe zwierzęta, co może być zaskakujące dla niewtajemniczonych. Symboliczne istoty w przedstawieniach ewangelistów często odgrywają taką samą rolę jak anioły - wysłannicy Boga, podpowiadający im lub doradzający. Również na obrazie Stoma można dostrzec taką sugestię. Stąd poważne spojrzenie byka na karty księgi. Święty Marek trzyma swoją księgę w ten sposób, że możemy z łatwością domyślić się słów tam wpisanych. Nie jest to jednak fragment Ewangelii, tylko sentencja, tradycyjnie wiązana z Markiem: "Pax tibi Marce, evangelista meus" (Pokój z tobą, Marku, mój ewangelisto). Rozpowszechniona w Wenecji legenda mówi, że Markowi podczas pobytu w miejscu, gdzie później powstało to miasto, ukazał się anioł i pozdrowił go właśnie tymi słowami, a potem powiedział: "Hic requiescet corpus tuum" (Tu spocznie twoje ciało). Leszek Śliwa Tygodnik Katolicki "Gość Niedzielny" Nr 16 - 21 kwietnia 2013r. |